Zbigniew Sulowski - Policja Kujawsko-Pomorska

Zbigniew Sulowski

Policja Kujawsko-Pomorska

Zbigniew Sulowski

Zbigniew SulowskiZakończyliśmy plebiscyt na „Najpopularniejszego Policjanta” kujawsko – pomorskiej policji. Zwycięzcą V edycji został Zbigniew Sulowski z komendy w Sępólnie Krajeńskim, który uzyskał aż 3219 głosów. Drugie miejsce zajął Artur Bratz z tej samej jednostki policji, z ilością 2146 głosów. Trzecie miejsce i 1836 głosów otrzymał Grzegorz Niedbalski z komendy w Rypinie. Zwycięzcom serdecznie gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów.
Z roku na rok nasz plebiscyt cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Świadczy o tym liczba nadsyłanych głosów. W 2008 roku wpłynęła ich rekordowa ilość - 18.521.
Artur BratzMamy nadzieję, że kolejne edycje naszego plebiscytu będą cieszyć się jeszcze większą popularnością i pozwolą przybliżyć sylwetki naszych kolegów, których ciężka praca i zaangażowanie sprawia, że zasługują na miano „Najpopularniejszy…”

Oficjalne ogłoszenie wyników oraz wręczenie nagród odbyło się 27 lipca 2008r. w Żninie podczas wojewódzkich obchodów „Święta Policji”.
 
 
mł.asp. Joanna Dunisławska
Wydział Prewencji
KWP w Bydgoszczy


Mł.asp. Zbigniew Sulowski, dzielnicowy z Więcborka - zwycięzca plebiscytu na najlepszego policjanta, zorganizowanego przez „Gazetę Pomorską”- to otwarta książka. Uśmiechnięty, prostolinijny, pełen energii i wewnętrznego ciepła człowiek, który z każdym porozmawia i z pewnością nikomu nie odmówi pomocy. Takie robi wrażenie. Po krótkiej rozmowie z najlepszym policjantem w naszym województwie zaczynamy rozumieć, dlaczego to właśnie on został „najlepszym”.
pan Zbigniew wraz z małżonką



Cieszy się Pan z wygranej w plebiscycie na najlepszego policjanta?

Oczywiście. Muszę przyznać, że jest to dla mnie duże zaskoczenie, ale i ogromny zaszczyt. To mój wielki sukces. Ale tak właściwie to wciągnęła mnie w to żona.

W plebiscycie otrzymał Pan ponad 3000 głosów, to bardzo dużo, jak Pan sądzi, dlaczego to właśnie Pan został najlepszym policjantem?

Od 18 lat pracuję w policji, jestem dzielnicowym w Więcborku i wszędzie chodzę pieszo, wszyscy znają moją twarz, lubią mnie. Koledzy na wspólnych patrolach śmieją się, że powinienem nosić przy sobie tabliczkę z napisem „dzień dobry” i „dobry wieczór”.

Proszę opisać najtrudniejszą sytuację podczas dotychczasowej służby?

W 2001 roku wezwano nas na interwencję domową. Gdy z kolegą dotarliśmy na miejsce zostaliśmy brutalnie zaatakowani i poturbowani. Nie spodziewałem się wówczas napaści.

Kiedy Pan postanowił zostać policjantem?

Kiedyś chciałem zostać mechanikiem samochodowym, tak właściwie zdecydowało za mnie życie, znalazłem się w sytuacji, która wymagała zmiany zajęcia. Koledzy namówili mnie wówczas, abym spróbował szczęścia w policji. Obecnie jestem z tego wyboru bardzo zadowolony.

Trudno jest być najlepszym?

Tak jest trudno, to duża odpowiedzialność, ale zarazem wielki zaszczyt.

Co według Pana predysponuje dobrego policjanta?

Według mnie dobry policjant powinien być jednocześnie twardy i przyjacielski, zachowywać procedury, lecz pamiętać, aby zawsze być ludzkim. Lubić ludzi i pomagać rozwiązywać ich problemy.

A czym zajmuje się najlepszy policjant poza pracą, jakie jest Pana hobby?

Bezwzględnie motoryzacja, uwielbiam samochody i motory. Miałem okazję przyjrzeć się tym największym podczas festynu w Żninie. Sam chciałbym mieć motor, ale na razie moja żona się na to nie zgadza. Frajdę sprawia mi też naprawianie samochodów, zaglądanie pod maskę.  Pasja mechanika samochodowego została chyba we mnie do dziś.

A co w tym zawodzie odstręcza, czego najbardziej Pan nie lubi? …Musi być coś takiego?

Nie cierpię samolubstwa w pracy, funkcjonariusze powinni ze sobą dobrze współpracować, tak, aby jeden mógł liczyć na drugiego. Trzeba być lojalnym wobec kolegów.

Dziękuję bardzo za rozmowę.
Adriana Jabłońska
Wydział Prezydialny KWP w Bydgoszczy

Autor:
Publikacja: