Motocyklista, jadąc na jednym kole, pomylił drogę publiczną z torem wyścigowym
Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się kierujący motocyklem marki Yamaha, którego nagrała kamera samochodowa. Motocyklista jadąc na jednym kole, przy dużym natężeniu ruchu wyprzedzał ciąg pojazdów. W dobie nowych, rygorystycznych przepisów, taka jazda w gęstym ruchu może skutkować natychmiastową utratą prawa jazdy i wysoką grzywną.
Do policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy trafił kolejny dowód skrajnej nieodpowiedzialności. Na policyjną skrzynkę „STOP Agresji Drogowej” wpłynął film, na którym widać motocyklistę jadącego na jednym kole (tzw. wheelie).
Zdarzenie miało miejsce 4 czerwca br. na drodze krajowej nr 25 w Złotnikach Kujawskich. Kierujący jednośladem, przy bardzo dużym natężeniu ruchu, wykonywał ten niebezpieczny manewr, dynamicznie wyprzedzając inne pojazdy.
Funkcjonariusze prowadzą już czynności identyfikacyjne, których celem jest ustalenie tożsamości kierowcy widocznego na zabezpieczonym filmie. Sprawa najprawdopodobniej będzie miała swój finał w sądzie, ponieważ właściciel pojazdu nie wskazał osoby, której użyczył pojazd w tym dniu.
Tego typu zachowanie to nie pokaz umiejętności, lecz drogowy bandytyzm, który bezpośrednio zagraża życiu innych uczestników ruchu. Przypominamy, że od niedawna policjanci dysponują nowymi, niezwykle surowymi narzędziami prawnymi wymierzonymi dokładnie w takich kierowców.
Nowe przepisy uderzają w piratów drogowych
Warto przypomnieć, że zgodnie z nowelizacją przepisów Kodeksu wykroczeń i Kodeksu drogowego, obowiązują restrykcyjne zasady dotyczące m.in. celowego odrywania kół pojazdu od nawierzchni:
• zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące – policjant zatrzymuje uprawnienia natychmiast na miejscu kontroli lub na podstawie zabezpieczonego nagrania.
• mandat w wysokości minimum 2500 zł – taka jest minimalna grzywna w przypadku, gdy jazda na jednym kole powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
• 10 punktów karnych dopisywanych do konta kierowcy.
Droga publiczna to nie tor wyścigowy ani miejsce na popisy kaskaderskie. Motocykl w starciu z samochodem czy barierą energochłonną zawsze stawia jego użytkownika na przegranej pozycji. Wykonywanie ewolucji na jednym kole drastycznie ogranicza widoczność, uniemożliwia gwałtowne hamowanie i zwiększa ryzyko utraty panowania nad jednośladem. Przy dużym natężeniu ruchu wystarczy drobny błąd, plama oleju lub nagły manewr innego auta, by doszło do tragedii.
Apelujemy do wszystkich motocyklistów i kierowców: zdejmijcie nogę z gazu, odłóżcie brawurę na bok i szanujcie życie – swoje oraz innych!
Autor: kom. Remigiusz Rakowski
Publikacja: asp. Michał Robakowski
Pobierz plik (format mp4 - rozmiar 23.37 MB)
Pliki do pobrania
-
Deskrypcja do filmu
18.41 KB