Zaledwie przez 100 metrów zebrałby 70 punktów karnych
Zatrzymany przez policjantów do kontroli kierowca BMW, na odcinku około 100 metrów zebrałby w sumie 70 punktów karnych! Ponieważ nie miał uprawnień do kierowania pojazdami i popełnił także przestępstwo jego sprawa trafi do sądu. Nieodpowiedzialny kierowca mocno uszczuplił swój budżet.
Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Lipnie prowadzili wczoraj (2.03.2026) statyczne pomiary prędkości w Dobrzyniu nad Wisłą.
Ich uwagę, od momentu wyjazdu z posesji, przykuł kierujący BMW. Już podczas włączania się do ruchu wprowadził pojazd w poślizg. Następnie gwałtownie przyspieszył, przekraczając dozwoloną prędkość. Zanim dojechał do policjantów zdążył jeszcze wyprzedzić inny pojazd - najpierw na skrzyżowaniu, a następnie na przejściu dla pieszych.
Funkcjonariusze natychmiast wyszli na drogę, by dać kierującemu sygnał do zatrzymania.
Okazało się, że nieodpowiedzialny 30-latek nie korzysta z pasów bezpieczeństwa i czuć od niego alkohol. Kontrola trzeźwości wykazała, że miał 0,79 promila.
Za popełnione wykroczenia kierujący otrzymał mandaty karne na łączną kwotę 4 400 zł. Gdyby naliczono mu przypisane do nich punktye, na odcinku zaledwie około 100 metrów, zebrałby ich 70! Nie zostaną one zapisane na jego konto, bo, jak się okazało po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych systemach, nie posiadał uprawnień do kierowania, zatem w ogóle nie powinien siadać „za kółkiem".
To nie koniec kłopotów i finansowych kar dla mężczyzny. W związku z brakiem uprawnień do kierowania oraz prowadzeniem pojazdu w stanie nietrzeźwości jego sprawa trafi do sądu.
Grożą mu kolejne wysokie grzywny, zakaz prowadzenia pojazdów i nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
Autor: nadkom. Małgorzata Małkińska
Publikacja: Kamila Ogonowska