Mieszkaniec Koronowa usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa
Data publikacji 06.04.2015
Zarzut
usiłowania zabójstwa usłyszał zatrzymany 31-letni mieszkaniec Koronowa. Taki
zarzut, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, postanowił przedstawić
prokurator. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Za to ...
Zarzut
usiłowania zabójstwa usłyszał zatrzymany 31-letni mieszkaniec Koronowa. Taki
zarzut, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, postanowił przedstawić
prokurator. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Za to przestępstwo
grozi najsurowsza kara, czyli 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.
Dzisiaj (29.03.2015) policjanci z Koronowa doprowadzili zatrzymanego 31-latka do prokuratury. Oskarżyciel na podstawie zebranego materiału dowodowego zmienił kwalifikacje prawną przestępstwa z ciężkiego uszkodzenia ciała na usiłowanie zabójstwa. Prokurator po przesłuchaniu i przedstawieniu mężczyźnie zarzutu wnioskował do sądu o tymczasowy areszt. Sąd jeszcze tego samego dnia po zapoznaniu się z aktami sprawy aresztował 31-latka na trzy miesiące. Za usiłowanie zabójstwa może grozić kara 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło wczoraj (28.03.205) przed godziną 06:00, wówczas dyżurny koronowskiej policji otrzymał zgłoszenie dotyczące krzyków kobiety na terenie jednej z posesji w Koronowie. Pod wskazany adres natychmiast został wysłany patrol. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali już pogotowie, które udzielało pomocy 30-letniej kobiecie z poważnymi obrażeniami ciała w postaci oparzeń na cały ciele. Zgłaszającym okazał się być 31-letni mąż tej kobiety. Wstępnie policjanci ustalili, że to on może być odpowiedzialny za podpalenie żony. Kobieta została przewieziona w stanie krytycznym do Szpitala Wojskowego w Bydgoszczy. Natomiast jej mąż został zatrzymany.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że zdarzenie miało miejsce nad ranem, w kotłowni domku jednorodzinnego, w którym zamieszkiwali. Kobieta najprawdopodobniej została oblana substancją łatwopalną i podpalona. W tym czasie w mieszkaniu spała ich dwójka dzieci (5 i 10 lat), które po zdarzeniu trafiły pod opiekę dziadków.
Zatrzymany 31-latek był trzeźwy. Natomiast wstępne badania narkotesterem wykazały, że mężczyzna znajduje się pod wpływem narkotyku - metaamfetaminy. Do badań została mu pobrana krew. Wówczas czynności w tej sprawie prowadzone były w kierunku ciężkiego uszkodzenia ciała.
Dzisiaj (29.03.2015) policjanci z Koronowa doprowadzili zatrzymanego 31-latka do prokuratury. Oskarżyciel na podstawie zebranego materiału dowodowego zmienił kwalifikacje prawną przestępstwa z ciężkiego uszkodzenia ciała na usiłowanie zabójstwa. Prokurator po przesłuchaniu i przedstawieniu mężczyźnie zarzutu wnioskował do sądu o tymczasowy areszt. Sąd jeszcze tego samego dnia po zapoznaniu się z aktami sprawy aresztował 31-latka na trzy miesiące. Za usiłowanie zabójstwa może grozić kara 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło wczoraj (28.03.205) przed godziną 06:00, wówczas dyżurny koronowskiej policji otrzymał zgłoszenie dotyczące krzyków kobiety na terenie jednej z posesji w Koronowie. Pod wskazany adres natychmiast został wysłany patrol. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali już pogotowie, które udzielało pomocy 30-letniej kobiecie z poważnymi obrażeniami ciała w postaci oparzeń na cały ciele. Zgłaszającym okazał się być 31-letni mąż tej kobiety. Wstępnie policjanci ustalili, że to on może być odpowiedzialny za podpalenie żony. Kobieta została przewieziona w stanie krytycznym do Szpitala Wojskowego w Bydgoszczy. Natomiast jej mąż został zatrzymany.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że zdarzenie miało miejsce nad ranem, w kotłowni domku jednorodzinnego, w którym zamieszkiwali. Kobieta najprawdopodobniej została oblana substancją łatwopalną i podpalona. W tym czasie w mieszkaniu spała ich dwójka dzieci (5 i 10 lat), które po zdarzeniu trafiły pod opiekę dziadków.
Zatrzymany 31-latek był trzeźwy. Natomiast wstępne badania narkotesterem wykazały, że mężczyzna znajduje się pod wpływem narkotyku - metaamfetaminy. Do badań została mu pobrana krew. Wówczas czynności w tej sprawie prowadzone były w kierunku ciężkiego uszkodzenia ciała.
Autor: P_Slomski
Publikacja: P_Slomski
