Wiadomości

Będąc na ucieczce z placówki włamał się dwukrotnie

Data publikacji 15.09.2016

Przebywający od dwóch lat w placówce wychowawczej piętnastolatek postanowił nie powrócić do ośrodka z kolejnego urlopu spędzanego w miejscu zamieszkania, tylko włamać się do kiosku i zabrać papierosy oraz słodycze. Przestępczy czyn tak mu się spodobał, że zdecydował się po kilku dniach zrobić to ponownie. Nastolatek został zatrzymany i po złożeniu wyjaśnień przewieziony do placówki, w której powinien być już od kilku dni.

Na początku września (3.09.16) chełmińscy policjanci otrzymali informację o włamaniu do kiosku mieszczącego się przy ulicy Młyńskiej w Chełmnie. Wtedy nieznany sprawca ukradł wyroby tytoniowe warte około 500 złotych. Kilka dni później, w miniony wtorek (13.09.16), do tego samego obiektu dokonano włamania po raz drugi i tym razem oprócz papierosów, a także tytoniu zabrano również słodycze. Właściciel kiosku oszacował straty dwa razy wyższe niż poprzednio. W sprawie obu włamań policjanci wszczęli postępowanie. Śledczy zabezpieczali ślady na miejscu przestępstwa oraz zbierali informacje na temat ewentualnych sprawców.

Jeszcze tego samego dnia (13.09.16) po południu do chełmińskiej komendy trafił piętnastolatek, wobec którego sąd rodzinny wydał nakaz doprowadzenia do placówki wychowawczej gdyż młodzieniec nie powrócił do niej w terminie po zakończonym urlopie. Zanim jednak nastolatek został odwieziony do ośrodka policjanci rozpytali go co "porabiał" w czasie wakacji i po ich zakończeniu. Szybko okazało się, że to właśnie on włamał się dwukrotnie do kiosku, a łup ukrył w miejscu zamieszkania. W trakcie przeszukania śledczy odzyskali większość skradzionych rzeczy.

Po zakończeniu czynności z udziałem nieletniego trafił on do placówki wychowawczej.

W związku z tym, że sprawcą włamania jest osoba nieletnia materiały zgromadzone w tej sprawie zostaną przekazane do wydziału rodzinnego i nieletnich w chełmińskim sądzie, gdzie zapadnie decyzja o dalszym losie młodzieńca.

Autor: kom. Agnieszka Sobieralska
Publikacja: Kamila Ogonowska

Powrót na górę strony